., Codzienność, Dziecko

Raz, dwa, trzy…baw się i Ty.

Siedziałam i obserwowałam, jak Marcin z Zosią bawią się klockami. To znaczy – ona wyciągała i podawała mu klocki z pudełka, a on budował z nich dziwne pojazdy. Zastanawiałam się, kto ma z tego większą frajdę. Chyba jednak on;). Później biegali po domu na czworaka. Zosia z radosnym piskiem uciekała przed ojcem. To był piękny widok. Jakże ważne są to chwile dla rozwoju naszego dziecka.

Od dawna interesuje mnie pedagogika zabawy. W końcu ta aktywność towarzyszy człowiekowi już praktycznie od momentu poczęcia. W życiu płodowym dziecko bawi się pępowiną, połyka i wypluwa wody płodowe. Wraz z wiekiem zmieniają się treści, formy i funkcje zabawy, ale znaczenie wciąż ma ogromne. Stanowi cel sama w sobie. Najogólniej mówiąc jest ona działalnością wykonywaną dla przyjemności, formą relaksu, odprężenia, odskocznią od rutyny i zajęć dnia codziennego. Chciałabym wam trochę przybliżyć ten temat i podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

FUNKCJE ZABAWY

We wczesnym okresie życia zabawy zaspokajają potrzeby aktywności i poznawania świata, kształtują i rozwijają zmysły, wzbogacają wyobraźnię i życie uczuciowe, wpływają na rozwój społeczny. Rozwijają myślenie, spostrzegawczość, pamięć, uwagę, orientację, wyobraźnię, mowę, inteligencję twórczą.  Można by tak jeszcze wymieniać bardzo długo.

We wspólnych zabawach i grach dziecko dostrzega konieczność podporządkowania się regułom, uczy się współpracować z innymi. Zabawy doskonalą także sprawności fizyczną i psychiczną oraz sprzyjają rozwojowi intelektualnemu i moralnemu. Niezwykle ważne jest to, że podczas zabawy dziecka z rodzicem umacnia się więź między nimi, zaspokajana jest potrzeba bezpieczeństwa, bliskości i okazywane są uczucia.

Niemowlęce prymitywne, samorzutne zabawy ruchowo-manipulacyjne, które polegają na wykonywaniu powtarzalnych, prostych czynności, oddziaływaniu na przedmioty za pomocą ruchu (usprawniające ruch rąk i motorykę ciała) przekształcają się w coraz bogatsze treściowo i organizacyjnie. Początkowo indywidualne, potem wspólne z innymi. W przedszkolu zabawa jest wciąż główną formą aktywności. Dzieci czerpią z niej naukę, często nieświadomie.

ROLA ZABAWY W EDUKACJI I TERAPII DZIECI

Nie można pominąć roli zabawy w edukacji szkolnej.  Z punktu widzenia pedagogicznego w trakcie zabawy dziecko kształci swoje zmysły i sprawności motoryczne, pamięć, uwagę i myślenie przyczynowo-skutkowe. Uczy się złożonych form działalności, opanowuje umiejętność samodzielnego podejmowania i wykonywania zadań, wzbogaca wiedzę o świecie i sobie samym. Ponadto doskonali percepcję społeczną, przyswaja wartości i reguły współżycia społecznego i uczy się ich przestrzegania. Zabawa pozwala dziecku uwolnić się od zalegających w nim emocji – np. lęku lub agresji. Dzieci podejmują samorzutną aktywność, kiedy są smutne lub gdy spotyka je przykrość. Pomaga im to odprężyć się i uzyskać pewien dystans wobec zmartwienia. Stwarza możliwość uzewnętrznienia uczuć i „oczyszczenia się” z nich.

Wspólna zabawa z dziećmi dostarcza wielu informacji o ich rozwoju, zachowaniu w różnych sytuacjach, o cechach charakteru. Zaburzone funkcje łatwiej usprawniać właśnie w toku swobodnych zabaw z dzieckiem, w atmosferze wzajemnego zaufania i życzliwości.

DOROSŁE ŻYCIE

A jak sytuacja wygląda w życiu dorosłym? To już każdy doskonale wie. Mimo, że zabawy nie przypominają już tych z okresu dzieciństwa, to jednak wciąż są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Chociaż, mając dzieci, człowiek musi się trochę uwstecznić:) Jak widać na przykładzie mojego męża, nawet zabawa klockami może sprawiać wiele radości i być psychiczną odskocznią od pracy i innych codziennych problemów. A jak zbliża do dziecka i jaką radość z ojcostwa daje  – to już musi napisać Marcin.

Kiedy i jak powstały pierwsze zabawy? Czy ta forma aktywności jest domeną ludzi? O tym w kolejnym wpisie, żebyście się teraz nie zanudzili czytając wielostronicowy elaborat. Podzielimy się z wami również tym, w co bawiliśmy i bawimy się z Zosią i jakie są jej ulubione zabawki.

A tymczasem….

…kochani – bawcie się, przytulajcie, poświęcajcie czas, wygłupiajcie się, a obiecuję, że to zaowocuje 😉 Z resztą, czy rozbawiona buzia dziecka nie jest najlepszym źródłem rodzicielskiej satysfakcji? <3

19 thoughts on “Raz, dwa, trzy…baw się i Ty.

  1. Ja zawsze staram sie znaleźć czas na trochę rozrywki w życiu. Gram w planszówki,, rysuję, koloruję a ostatnio zaczęłam bawić się kostka Rubika.

  2. Jaki piękny wpis o zabawie, z przyjemnością przeczytałam i na dokładkę naukowe podejście do zagadnienia zabawy 🙂
    Tak mnie zmotywowałaś aż się rozejrzałam za jakimś dzieckiem do zabawy, ale moje to już za duże :-))

  3. Wiele rodziców nie docenia jak wiele to daje dzieciom. Ja lubie wspominac jak moja córka była taka mała i sie z tego cieszyła 🙂

  4. Mój Robert też tak radośnie i z piskiem ucieka przed tatą 🙂 Świetny tekst, mam wrażenie, że dawniej o wiele za mało mówiło się o pozytywnej roli zabawy w życiu dziecka i w ogóle w życiu człowieka. Dziecko miało się przede wszystkim uczyć i być grzeczne. Dzisiejsze podejście podoba mi się o wiele bardziej 🙂

  5. Zabawa to niezwykle istotny element przyczyniający się do rozwoju dziecka. Warto tez wspomnieć o tym, że formę edukacyjną ma nie tylko zabawa z rodzicem, w grupie, ale także samodzielna.

  6. Interesujący post, sama mam dziecko i widzę po wnikliwej obserwacji zabawy niemowlęcia, że zdobywa dzięki temu nowe umiejętności. Bo zabawa to forma nauki, tylko że w przyjemny sposób 🙂
    Pozdrawiam

  7. Lubię obserwować synów w zabawie. Szczególnie fascynuje mnie ich wyobraźnia, jak robią coś z niczego. Jak z zupełnie nie powiązanych przedmiotów robią np przyrządy w gabinecie lekarskim. To jest niezwykle kreatywne 🙂

  8. Wspólna zabawa to podstawa. Już dawno zauważyłam, że moi synowie milion razy lepiej bawią się kiedy również rodzic się angażuje w aktywność. Choć przy trójce, czasami chętnie bawią się sami ze sobą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.