., Codzienność, Dziecko

KOMUNIKACJA #1 A może by tak porozmawiać?

Znowu mnie nie słuchasz!  Musisz być złośliwy? Jak zwykle wszystko zepsujesz! Nie masz racji! Po raz kolejny się nie postarałeś! Zabraniam Ci mówić do mnie takim tonem! Grzeczne dzieci tak nie robią!

Jak się czujemy słysząc ciągle takie komunikaty? Wzbudzają smutek, agresje, poczucie winy? Wszystko źle, wiecznie najgorsi. Cierpi na tym poczucie własnej wartości. Ile można?

KOMUNIKACJA W RODZINIE

Czy chcemy, żeby inni (w tym nasi najbliżsi) czuli się tak przez nas? Oczywiście, że nie. Komunikacja jest jedną z podstawowych umiejętności człowieka. Mówiąc o rodzinie, jej rola jest bezcenna. Wpływa na atmosferę panującą w domu, zaspokajanie potrzeb, rozwój emocjonalny i społeczny, budowanie własnej wartości. Dzieci uczą się wszystkiego na naszych oczach. Mają swoje potrzeby, które chcą zaspokoić, napotykają problemy, popełniają błędy, jak każdy. Dzięki temu uczą się i rozwijają. Rodzice są przewodnikami i nauczycielami.

Możemy uciec od konfliktu z sąsiadem, czy kolegą – po prostu przestaniemy z nimi rozmawiać. A w rodzinie? Tutaj stawka jest najwyższa. Nierozwiązane problemy będą buzowały, żeby w końcu wybuchnąć niczym wulkan. A najbardziej na tym ucierpią najmniej winni – dzieci.

Skuteczne rodzicielstwo w znacznym stopniu zależy od dobrej komunikacji. Jest to spontaniczna umiejętność, często bezrefleksyjna. Należy jednak przystanąć i zastanowić się nad jej jakością we własnym domu. Tylko rodzina, w której otwarcie można mówić o swoich potrzebach, pragnieniach, problemach może dobrze funkcjonować.

UMIEJĘTNOŚĆ SŁUCHANIA

Szczere i aktywne słuchanie jest bazą, od której należy zacząć. Często tylko to wystarczy, aby rozwiązać problem. Osobiście znam osoby, które nie słuchają dzieci z założenia. Co one niby mają do powiedzenia? Nic nie przeżyły, nic nie widziały. Doskonale wiem, co chcą powiedzieć, przecież też byłem dzieckiem. Na pewno chodzi mu o to. I to niby są problemy phii…i tak dalej. Nie raz spotkałam się z ludźmi, którzy mnie lekceważyli ze względu na młody wiek. A co Pani może o tym wiedzieć? Ma Pani własne dzieci? – wtedy nie miałam. Frustracja, gniew, niechęć do dalszej rozmowy. Takie właśnie błędy najczęściej popełniają rodzice. Dziecko trzeba postrzegać jako odrębną jednostkę z własnymi poglądami, problemami, doświadczeniami. Nie bagatelizować, nie hamować jego wszystkich aktywności – bo przecież to ma być tak i już! Ja tak postanowiłam!

ZNACZENIE EMPATII

Empatia, empatia, empatia…modne słowo, powtarzane do znudzenia. Jednak niezwykle ważne. Wczujmy się w uczucia własnego dziecka, zagubionego w świecie, który dopiero poznaje. Potrzebuje naszego wsparcia i mądrego wskazywania odpowiedniego kierunku. Nie zawsze dzieci potrafią trafnie nazwać swoje stany emocjonalne. Mądry rodzic poprzez aktywne słuchanie właściwie je zidentyfikuje i będzie mógł pomóc/doradzić. Często dorośli, z racji swojej „pozycji”  i „władzy”, popełniają wiele komunikacyjnych błędów. Rozkazują, grożą, zawstydzają, porównują, zaprzeczają, wygłaszają moralizujące wykłady. Jak w takich sytuacjach czuje się dziecko? Znowu najgłupsze, gorsze, bezradne.

Czy zignorowany problem dziecka zniknie? Nie! Zostanie stłumiony w głowie. Spowoduje frustracje, niepokój, zaczną występować trudne zachowania lub zaburzenia. Napady złości, problemy z koncentracją, zaburzenia snu – to tylko początek wyliczanki. Ponadto dziecko najzwyczajniej w świecie przestanie z nami rozmawiać. Zacznie szukać wsparcia gdzieś indziej. A może w przyszłości alkohol i narkotyki pomogą wyciszyć tłumione przez lata problemy? Nie dopuśćmy do tego.

KOMUNIKACJA TYPU „JA”

Należy unikać wypowiedzi, które zawierają negatywną ocenę, nie wskazują konkretnych zachowań, wprowadzają chaos, wzbudzają lęk i agresję.

Znowu mnie nie słuchasz!  Musisz być złośliwy? Jak zwykle wszystko zepsujesz! Nie masz racji! Po raz kolejny się nie postarałeś!

Należy nauczyć się używania komunikatów typu „Ja”, w których podstawą jest wyrażanie własnych emocji, zrozumienie partnera, wskazywanie na konkretne zachowania. Dzięki temu mówienie o uczuciach i potrzebach staje się bardziej przystępne. Odbiorca nie czuje się winnym wszelkich problemów.

Przykładami takich komunikatów są np.:

Jest mi przykro, kiedy spóźniasz się na obiad.

Bardzo się martwię, kiedy nie odbierasz ode mnie telefonu. Nie wiem, gdzie jesteś i co się z Tobą dzieję. Proszę Cię, żebyś następnym razem odebrał.

Wszyscy mamy potrzeby wyrażania swoich uczuć, emocji, pragnień. Sprawmy, żeby nasz dom był miejscem, w którym możemy porozmawiać o wszystkim. Aby panowała w nim atmosfera wsparcia, miłości i zrozumienia. Czyż największą nagrodą nie jest dla nas fakt, że nasze dziecko ze swoim problemem w pierwszej kolejności zgłosi się do nas? Ja do tej pory – mając prawie 30 lat na koncie – z wieloma sprawami dzwonie najpierw do swoich rodziców lub siostry;)

38 thoughts on “KOMUNIKACJA #1 A może by tak porozmawiać?

  1. Jestem mamą od prawie 12-lat i przyznam szczerze, że wciąż uczę się komunikacji z moim synem… Na co dzień zdarza mi się popełniać liczne błędy, ale staram się nad sobą pracować.

  2. My również staramy się jak najwięcej rozmawiać z dzieckiem. Bardzo dużo mu tłumaczymy, jest teraz na takim etapie dwulatka, że o wszystko pyta, co to? Po co to?! więc muszę mu wszystko tłumaczyć. 😉 Czasem jest to męczące, ale staram się być cierpliwa i rozmawiać z dzieckiem.
    Fajny wpis, bardzo ważny i ciekawy;-)
    Pozdrawiam,

    1. Oczywiście nie ma możliwości, żeby dwoje ludzi zgadzało się ze sobą w każdej sprawie. Ale najważniejsze jest, żeby potrafili ze sobą o tym porozmawiać. Nawet spory i kłótnie są ważnym i nieodłącznym elementem życia.

  3. Komunikacja to sztuka, której trzeba sie nauczyć. Czasem i dziesiątki artykułów na ten temat nie pomogą jeśli nie będa wiązały sie z przemyśleniami i samokontrolą.

  4. Dobrze napisane. Jak dziecko ma nauczyć się mówić, wyrażać myśli i emocje, jeśli my rodzice w nim to tłumimy? Komunikatami typu „aleś ty niegrzeczny” blokujemy dziecku możliwość wyrażenia dlaczego tak postąpiło, dlaczego coś powiedziało i co się działo w jego głowie.
    Ale czasami trudno jest nad tym panować, gdy i nami rządzą emocje np. gniew, wzburzenie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.